Bloog Wirtualna Polska
losowy bloog | poleć tego blooga | inne bloogi | zaloguj się | załóż blooga
Kanał ATOM Kanał RSS

Trzymajac sie za rece




Mily moj ...

to druga juz nasza wiosna
rocznice wspomina zapach bzu
przed domem kwitnacy

twoje dlonie dalekie a bliskie
oczy blawatkiem blekitne
i serca nasze plonace





.

Twoje odczucia (2) | ...a zatem?

WIOSNA!! :)))




A gdy idzie Wiosna.


A gdy idzie wiosna
O cichej północy,
To błyszczące gwiazdy
Ma w swojej karocy.

A gdy idzie we dnie,
To się w słońcu mieni
I ma cudne włosy
Ze złotych promieni.

A tak lekko tańczy
Wśród leśnej polanki,
To się dla niej w wieńce
Zwijają sasanki.

A kiedy podąża
Wśród pól oziminy,
Ma suknię zieloną
Z traw i koniczyny.

A kiedy wód fale
Ramieniem otoczy,
To ma czoło z lilii
i błękitne oczy.

Zna ją każdy zagon,
Każdy gaj i miedza,
Jeno próg serc ludzkich
Tak rzadko odwiedza.


/Ćwierk Konstanty/





Jedrusiu moj ukochany!

Pierwszego dnia Wiosny spelniaja sie marzenia.
Niechaj zwiastunem tych spelnien bedzie obraz
tak bliski Twojemu serduszku. Nie sa to wprawdzie
cieple wody poludniowych morz, o ktorych marzysz,
lecz i na nie przyjdzie czas.

 






Chce Ci sie troszke poludnia Jedrusiu? Masz u mnie jak na zamowienie :))





***





***

Troszke chlodu , ktorego nie lubisz ... brrrrr...
Ale taki piekny ten chlod ...






Jedrusiu ... KOCHAM CIE ... nie tylko na Wiosne ...






.*****************************************************************************

Twoje odczucia (8) | ...a zatem?

Wspomnienie...




Drodzy moi Przyjaciele,
dzis rodzina Piotrusia pozegnala Go na wroclawskim cmentarzu.
Jedrus zlozyl kondolencje w imieniu calej naszej blogowej rodziny.
Krociutkim listem skontaktowalam sie z najblizszymi zmarlego.
Otrzymalam odpowiedz: 

***

Witaj Alicjo
Nawet nie wiesz jak wzruszyłaś mnie i rodzinę swym listem. Nie wyobrażacie sobie jak to wiele znaczy, słowo, obecność.
Dziękujemy Wam, z całego serca.

To piękna recenzja za życie Piotra.
Przesyłam serdeczności
Asia  
ps. Wiem, ze ciężko - ale Piotr nie chciał by się smucić. Starajmy sie o tym pamiętać, choc nie będzie wychodzić. 

***

Piotrusiowy blog przepelniony jest radoscia; przeczytalam go caly i wracam do niektorych jego publikacji. Chcialabym przytoczyc jedna z nich. Podobnie, jak inne, "nadziana" jest dowcipem Autora, czasem przekasem i ironia, lecz zawsze pelna zyczliwosci dla glownych ich bohaterow. Zreszta ocencie sami ...

***

Czy warto bylo?

Mamy rocznicę okrągłego stołu, z tej okazji kilka wspomnień "Solidarnościowych". Bez przynudzania oczywiście i jak najdalej od polityki. Nas młodych tamtego czasu nie pchała bowiem do działania polityka. Wierzyliśmy poprostu w ideały i lepszy świat. Nie powiem, ważny był też ten zastrzyk emocji i adrenalina. Pociągały nas te zadania "tajne", czasem otwarta walka na ulicach. A było co robić, oj było. Drukarnie podziemne pracowały pełną parą i ktoś musiał się zająć kolportażem tych ton ulotek. Szkolne torby często gęsto miast zeszytami wypełnione były tzw. bibułą. Wielu z nas na hasło "kleimy!!!" potrafiło momentalnie zamienić autobus MPK w wóz propagandowy przy pomocy domowym sposobem zrobionego kleju, pędzla
i setek naklejek ze "świętym" napisem Solidarność. Nie o związek nam wtedy chodziło, a raczej właśnie o tą solidarność ludzką i wspólny cel. Pamiętam plac Grunwaldzki we Wrocławiu i pewne zamieszki. Chłopaków zwykłych
i dziewczyny, obrazek jak z powstania normalnie. Pamiętam dach jednego
z budynków i dziadka co ledwo klapę na ten dach prowadzącą mógł podnieść. Podał na ten dach dwie siatki z butelkami napełnionymi benzyną i prosił chłopaków - rzućcie panowie te flaszki za mnie, bo ja stary nie dorzucę przecież. Pamiętam kolegów lat ...dzieścia złapanych na gorącym uczynku i skazanych na pobyt w więzieniu. Pamiętam tych co bez pardonu zmuszani byli do emigracji z kraju. Teraz tylko czasem przy okazji rocznic tak sobie pomyśle,
co z tego silnego nurtu wypłynęło?! I czy warto było?! No i czy aby napewno nam o to chodziło...? 






.

Twoje odczucia (7) | ...a zatem?

Gdy umiera bloger.











        Drodzy moi Przyjaciele!

Wczesniej nie znalam Piotra, na jego blog trafilam przypakowo.
Dwa dni temu oddal zycie Bogu. Nalezal do naszej spolecznosci.

Oddajmy Mu czesc ...

***

Piotrus

***

To wspomnienie - jeden z wpisow Piotrusiowego bloga:

    Urodziłem się nocą, wiosną 1963 roku w szpitalu niewielkiego miasteczka. Matka natura wyłowiła mnie z kapelusza, ciągnąc losy rodzącego się życia. Równie dobrze mogłem z tej tomboli wychynąć na świat sasanką lub przebiśniegiem. Stety lub niestety (niepotrzebne skreślić) stałem się dziecięciem rodzaju ludzkiego. Nie pamiętam jak większość chwili swego poczęcia, a szkoda bo przecież ponoć najbardziej liczy się pierwsze wrażenie. Dlaczego dzieci rodzą się z płaczem?! Czy to może skutek właśnie pierwszego wejrzenia, łzy to szczęścia, a może smutek za "rajem utraconym". Tak czy siak w owej chwili narodzin niewiele mamy do wyboru. Świat też właściwie go nie miał i przyjął "marnotrawne" dziecię na swe łono. Z przydziału objął mnie opieką dołączając gratis macierzyńską miłość i zainteresowanie ojca. 
Z dzieciństwa do lat czterech pamiętam tylko piłki, kilkanaście kolorowych piłek na podłodze kuchni. Z wiekiem to wspomnienie narastało we mnie, a ilość piłek rosła w dziesiątki i setki... .






Wlasnie dowiedzialam sie od Jedrusia, ze pogrzeb Piotra
odbedzie sie w piatek, 19 marca o godz. 14.00 we Wroclawiu.
Jedrus bedzie w tym pogrzebie uczestniczyl i zlozy na jego
grobie bukiet kwiatow rowniez w moim imieniu.







.

Twoje odczucia (15) | ...a zatem?

Marzenia jak lekarstwo na Czas






Przyszlosc jest terazniejszoscia
Jest trwaniem godzina po godzinie
Dniem i noca
Smiechem i lzami

Czymze jest zycie moje
W tym kotle ludzkich istnien
Blyskiem swiatla
Oparem istnienia

Przeszlosc minela
Zamknela sie stalowa brama
Zostaly sarny w lesie
I wilki wyjace

I burza wspomnien
Blyskawicami slow
Rozdzierajacych milosc
Dawnych lat

Strach i lek
Zmienily sie w kaskade slonca
I teraz juz piaszczysta droga
Ide boso do konca

/Ryszard Kulejowski/


* * *


Rysiu drogi, tak czesto mowisz o czasie, ktory przemija, ktory wciaz zmienia nasze zycie.  Czas umyka nam chwilami barwnymi, ktore wywoluja usmiech, lub tymi o barwach szarych, samotnych i smutnych. Wszyscy oddalamy sie od zycia, a ono nadal istnieje; zyje swoja terazniejszoscia i przyszloscia mlodego pokolenia. Coz po sobie pozostawimy tym mlodym? Wydales niedawno tomik swoich wierszy - dla nich wlasnie. Stworzyles i nadal tworzysz piekno w tej, jakze czesto szaroburej rzeczywistosci. Twoje wiersze sa jakoby promieniami rozswietlajacymi te rzeczywistosc. Skupiamy sie wokol tych promieni
w zaprzyjaznionym kregu, aby ogrzac zziebniete zyciem serca. Wtedy czas nie istnieje, bowiem Twoje Slowo jest ponadczasowe. Twoje zycie Rysiu, Twoje tworzenie swiadczy o tym, ze czas nie zabiera wartosci nieprzemijajacych. Twoje, nasze marzenia sa bowiem na ten czas lekarstwem.







.

Twoje odczucia (16) | ...a zatem?

* * *





*  Cieplo ...
*  Cieplej ...
*  Z Jedrusiem w Bukowym ...

***************************************************************************************

Nie spie;  zapach bukowych drewienek trzaskajacych w kominku uspokaja moje zmysly, lecz nie pozwala spac. Slucham muzyki - przy jej pieknych dzwiekach marze o majowym zapachu przecudnie liliowego bzu, ktory rosnie przed Bukowym. Jego zapach usmierza bol oczekiwania. 
Wyslucham tej pieknej piesni i sprobuje zasnac ...


.


*************************************************************************************

.

Twoje odczucia (22) | ...a zatem?

Tobie Promyczku







Jeśli murem jesteś Zycie -
napisze o tobie wiersz ...
jak niepokoisz moje sny,
nie dopowiadasz,
jak doswiadczam goryczy,
w ktora wplatasz
deszcz i grad na przemian.

Czekam na nia, a gdy przyjdzie,
ujme w dlonie rozchwianą,
przesłaniającą świat
złowrogą siecią pajęczą,
rzuce w przepasc
 małości wrogow moich - 
wyprostuje kark!

Porzuce smutek, dojrze otwarte 
bramy serc przyjaznych
barwami teczy rozbłysłych.
Nakarmie dusze i serce golebie
ziarnem szczescia - 
modlitwa żarliwą,
aby krzyk moj szeptem zaistnial.






.

Twoje odczucia (18) | ...a zatem?

Dawnego biureczka czar



Odkad siegam pamiecia, zawsze w moim rodzinnym domu bylo biurko.

        
       


Bylo to biurko naszego tatki. Stalo w jego gabinecie; pelne dokumentow
i tajemnic dla nas,  malych smykow, ktore tylko czekaly na okazje, aby
choc spojrzec do szuflady, aby dotknac tego, co zawsze dla nas bylo tabu.
Otwarte drzwiczki biurka, czy tez szuflada, rozsiewaly nieznany nam
zapach. Bo tez i nieznane byly nam czeluscie tego tajemnego mebla.

Na biurku stal przybornik do pisania i suszka do atramentu, ktora nazywalismy bibulkowa hustawka. W kalamarzu - najprawdziwszy inkaust. Przybornik zrobiony byl z czarnego marmuru, przyozdobionego blekitnymi smugami. Poza przybornikiem staly na biureczku stare rodzinne fotografie. Wszystko inne schowane i zamkniete na klucz, ktory tatko zawsze mial przy sobie; nawet mateczka nie miala do tego biurka dostepu. 

Minely lata;  braciszek i ja poszlismy "na swoje".  I on, i ja mielismy swoje biurka. Taka tradycja wyniesiona z rodzinnego domu. Dzis na moim biureczku stoi "Lajkonik" - komputer, na ktorego klawiaturze pisze te slowa. Jednak zawsze pamiecia siegam do tamtego - tajemniczego biurka mojego ojca,
ktore bardzo chcialabym dzisiaj miec.

                        

Wspomnienia
Dziecinnych lat
Tajemnic skrytych
w szufladach marzeń
W pudełkach
Na biureczku ustawionych
W kartach starych listów
Wyblakłych słów
Gdzieś się zgubiły dawne dni
Miłości pełne i muzyki
Gdzieś ślad zaginał
W starych meblach
W szparkach tajnych wierszy
Nie ma już pachnących biurek
Nie ma kartek listów
Nikt już nie pisze
Tylko klawiatura się męczy
Internet
Nie potrafimy już pisać
Gdzie są pióra
Gdzie atrament
Nie mam biurka
Tylko deskę położoną
Na koślawy stół

/Ryszard/



                                        Ukryte skarby dawnych lat
                                        W neogotyckim biurku o liniach
                                         modrzewiowych
                                         Kreślone miękko pod bibułką
                                         Litery w rytmie dłoni ojca
                                         Ich zapach pozostanie pamięcią 

                                         /Artis/


                                 


.

Twoje odczucia (13) | ...a zatem?

:)








Niektorzy twierdza, ze im szerszy usmiech, tym trwalsze zwiazki.
A James Joyce powiedzial, ze  "Usmiech wedruje daleko".

Gdziekolwiek jestescie, jakkolwiek daleko - posylam Wam leczacy
usmiech, aby sie lepiej dzialo, serce radowalo i szczescie zaistnialo.

***



***

- Kupilem nowy samochod.
- Kochanie, cudownie! zrobię prawo jazdy, poznamy świat...
- Ten czy tamten? 

***

Dwie zakonnice jadą samochodem. Zabrakło im benzyny.
Jedna z sióstr postanowiła iść na stację benzynową i wzięła
ze sobą jedyne naczynie, jakie było dostępne - nocnik.
Wróciła i wlewa z niego benzynę do baku.
Obok samochodem przejeżdżają dwaj księża.
Jeden mówi do drugiego:
- Siła ich wiary rzuca mnie na kolana...

***

 Puk, puk!
- Kto tam?
- Satanista.
- Nie wierzę.
- Jak Boga kocham, ze to ja!





W pociągu upał. Pasażer zdejmuje marynarkę
i zwraca się do zakonnika ubranego w habit:
- Tego ksiądz nie może.
Ksiądz wychodzi, po chwili wraca,
niosąc spodnie przerzucone przez ramię:
- A tego pan nie może.

***

Kana Galilejska - "dzień po" - nazajutrz po weselu. Goście leżą pod stołami,
ktoś próbuje wstać, gdzie indziej ktoś jęczy przez sen, wszyscy skacowani ...
nagle spod jednego stołu słychać głos:
- Wody! Poślijcie kogoś po wodę! TYLKO BŁAGAM, NIE JEZUSA!!!

***





.

Twoje odczucia (18) | ...a zatem?

Zdjęcia w galeriach.


poniedziałek, 22 marca 2010

A czas jak rzeka ...

Unoszona Bieszczadu wiatrem i lisciem ....


Czas w którym wyrasta nadzieja
Czas marzeń i snów
Z gitarą w ręku
W zapachu lasów
Płomieniu na kominku
Zaprosisz dzień i noc
I cztery wiatry
Z zimnej północy
Gorącego południa
Będziemy śpiewać kołysankę
O bukowym lesie
O bukowym domku
O spełnieniu marzeń
O cudzie miłości
Zapach bukowych polan
Dających ciepło i tęsknotę
Czuję głęboko w sercu

/Ryszard/

-------------------------
Moje zyciowe motto:

WOLE BYC SZCZESLIWA,
NIZ MIEC RACJE.
-------------------------

Moj email: bieszczady131@wp.pl

-------------------------

Ksiega Gosci.

Ostatni wpis w księdze:

  • data: 22.03.2010 1:44:26
  • autor: Al.
  • treść: Aniko, strasznie jes...

Czesc! Nazywam sie Kursorek. Pobawisz sie ze mna? Miaaauuuu...

-----------------------------

CURRENT MOON

Troszke liczb

Odwiedziny: 34342
Wpisy
  • liczba: 315
  • komentarze: 2398
Moje ulubione...
  • liczba zdjęć: 404
  • komentarze: 123
Księga gości: 137
Bloog istnieje od: 542 dni